W ostatnich miesiącach często byłem pytany o suplementy, które mogłyby wspomóc powrót do formy po przebytej chorobie COVID-19. Najczęściej pytali sportowcy i ludzie aktywni fizycznie, którzy borykali się z bardzo dużym ubytkiem masy mięśniowej jako dotkliwym skutkiem przejścia infekcji koronawirusowej.

Już bowiem sama infekcja wirusowa odbija się zwykle fatalnie na mięśniach, ale w przypadku leczenia choroby COVID-19 problem pogłębiają stosowane w procesie terapeutycznym kortykosterydy. Chodzi tutaj o pochodne hormonów kory nadnerczy, które wprawdzie znoszą stan zapalny i blokują wnikanie wirusów do komórek, jednak z drugiej strony działają katabolicznie na mięśnie, pozbawiając je siły i masy.

Dlaczego nie sterydy?

Zanik mięśni będący skutkiem ubocznym stosowania kortykosterydów jest szerszym problemem medycznym, ogólnie pojawiającym się w kontekście leczenia chorób o podłożu zapalnym, takich jak przykładowo reumatoidalne zapalenie stawów. Z pozoru wydawałoby się, że najprostszym jego rozwiązaniem powinny być sterydy anaboliczne, działające na mięśnie przeciwstawnie do katabolicznych kortykosterydów. Jednakże te leki generują inne niepożądane efekty działania, m.in. rozrost gruczołu krokowego, łysienie androgenowe i łojotokowe zapalenie skóry. Dlatego naukowcy od dawna poszukują bezpiecznej alternatywy dla sterydów anabolicznych, ale o porównywalnej skuteczności w przeciwdziałaniu zanikowi mięśni związanemu z kortykoterapią. W tym kontekście warto wspomnieć o jednym z eksperymentów, który przyniósł niezwykle obiecujące rezultaty…

Cytryniec w akcji

Jego autorzy (Kim, 2015) porównywali efektywność terapii z użyciem oksymetolonu (sterydu anabolicznego) lub ekstraktu z cytryńca w zapobieganiu atrofii mięśni, będącej właśnie skutkiem działania superaktywnego, często wykorzystywanego w lecznictwie kortykosterydu – deksametazonu.

W porównaniu z grupą traktowaną jedynie deksametazonem masa i siła mięśni myszy, które następnie otrzymały oksymetolon lub ekstrakt z cytryńca (w dziesięciokrotnie wyższej dawce), wzrosły odpowiednio o 20 i 43%. Tak więc dziesięciokrotnie wyższe stężenie ekstraktu z cytryńca okazało się równie skuteczne, jak odpowiednio niższa dawka sterydu anabolicznego, we wspomaganiu regeneracji masy i siły mięśni utraconych w efekcie kortykoterapii.

W tym modelu badawczym testowano również wpływ oksymetolonu i ekstraktu z cytryńca na aktywność hormonów tkankowych – miostatyny i IGF-1, z których pierwszy stopuje, podczas gdy drugi stymuluje rozwój tkanki mięśniowej. Im więc mniejsza aktywność pierwszego a większa drugiego hormonu – tym większy przyrost masy i siły mięśni. Cytryniec okazał się tutaj nieco słabszym blokerem miostatyny, której poziom obniżył się pod jego wpływem w mięśniach o ok. 47%, podczas gdy terapia oksymetolonem poskutkowała ok. 51-procentowym spadkiem. Z drugiej jednak strony, cytryniec dominował nad oksymetolonem w aktywacji szlaku sygnalnego IGF-1; 68-procentowy wzrost aktywności w przypadku cytryńca vs. 60-procentowy w przypadku sterydu.

Dwa w jednym

Kolejne badania wyjaśniły, że takie niezwykle silnie promięśniowe właściwości ekstraktów z cytryńca wynikają z jednoczesnej obecności w nich dwóch szczególnie aktywnych anabolicznie molekuł – kwasu ursolowego i schizandryny. Albowiem obie te cząsteczki, jak dowiedziono we wspomnianych badaniach (Yu, 2017; Yeon, 2020), zdecydowanie rekompensują kataboliczny, niekorzystny wpływ kortykosterydów na masę i siłę mięśni.       

Wygląda więc na to, że ekstrakty z cytryńca mogą znaleźć pierwszoplanowe zastosowanie jako suplementy diety wspomagające powrót muskulatury do formy sprzed choroby, szczególnie gdy w przebiegu procesu terapeutycznego stosowane były przeciwzapalne, ale jednocześnie kataboliczne kortykosterydy.

Sławomir Ambroziak  

Informacje zawarte w artykułach mają charakter wyłącznie informacyjny i nie są poradą lekarską, a stosowanie ich w praktyce powinno za każdym razem być konsultowane z lekarzem pierwszego kontaktu lub lekarzem specjalistą.
Komentarze (0)