Okres redukcji tkanki tłuszczowej to trudny czas. Wymaga od nas silnej woli, rygorystycznego przestrzegania zaleceń dietetyka, zwiększonego wydatkowania energii, w postaci wykonywania dodatkowej aktywności ruchowej - i to mimo zniechęcenia, i zmęczenia wynikających z niedostatków energetycznych. 

Zaciskamy jednak zęby, pocieszeni myślą, że nagrodą będzie wspaniała sylwetka, którą będzie można z dumą zaprezentować np. na plaży lub pochwalić się przed znajomymi. 

W teorii mimo tego, że przewidziane są trudności, wszystko rysuje się w jasnych barwach. Jednak czasem rzeczywistość okazuje się nie tak kolorowa, jak oczekiwalibyśmy. Dotyczy to również efektów przestrzegania diety redukcyjnej.  Czasem mamy wrażenie, że nasze usilne wysiłki idą na marne i nie widać końca tego „biegu”. 

Dieta to walka z naszymi słabosciami 

Najczęściej problem leży w naszym podejściu do wypełniania założeń diet i uleganiu chwilom słabości. Czasem jest to zwykłe lenistwo i szukanie wymówki. Jednak czasem, mimo pełnej mobilizacji i realizacji wyznaczonych zadań, proces redukcji tkanki tłuszczowej nie przebiega tak, jakbyśmy to sobie zakładali. 

Wtedy warto zadać sobie pytania:

czy problem nie leży po stronie niewłaściwie działającego organizmu?

czy nie mamy do czynienia z występowaniem problemów zdrowotnych utrudniających odchudzanie?

W tym artykule przyjrzymy się wybranym aspektom zdrowia, które gdy nie funkcjonują poprawnie, mogą rzutować na skuteczność diety redukcyjnej. 

Nieprawidłowa praca tarczycy 

problemy z tarczycą

Wśród problemów zdrowotnych najczęściej wymienianych w tym aspekcie wspomina się o niedoczynności tarczycy. Rzeczywiście, gdy mamy do czynienia z niewystarczającym wydzielaniem hormonów przez tarczycę, możemy spodziewać się spowolnienia, nawet o 40%, podstawowej przemiany materii. W takim przypadku, aby odnieść sukces w postaci efektywnej redukcji kalorii, ilość spożywanych kalorii (uwzględniając wydatkowanie na aktywność ruchową), musi się zmniejszyć.

Jeśli niedoczynności tarczycy nie weźmie się pod uwagę, nie będzie można obserwować pozytywnych rezultatów diety. Niedoczynność tarczycy jest jednak stanem chorobowym i jako taki powinna być leczona pod okiem lekarza prowadzącego. Osoby cierpiące na niedoczynność tarczycy mogą liczyć na zastosowanie leczenia farmakologicznego, które pozwoli uzupełnić brakujące hormony. W takim przypadku nie będzie potrzeby znacznego obniżenia poziomu kalorycznego spożywanych produktów. 

Nadmierne wytwarzanie kortyzolu 

Wiem, że kortyzol jest niezbędny do tego, abyśmy żyli. Jednak problem zaczyna się wtedy, gdy nasz organizm wytwarza go zbyt dużo, przez długi okres. Nasilają się wtedy procesy kataboliczne, czyli rozpadu m.in. tkanki mięśniowej. 

Musimy jednocześnie pamiętać, że najwięcej kortyzolu wytwarza się wtedy, gdy stajemy przed sytuacją zagrożenia, czyli jesteśmy poddawani stresowi. Zagrożenie uwalnia reakcję zwaną, walcz lub uciekaj. Zarówno do walki, jak i ucieczki potrzeba energii, dlatego organizm będzie robił wszystko, aby zapewnić jej obfitość dla pracujących mięśni i organów ciała. Jedną z konsekwencji może być wzrost apetytu. A to, jak wiemy, prowadzi do podświadomego zwiększenia spożycia kalorii. Wśród jednostek chorobowych powiązanych z nadmierną ilością kortyzolu wymienia się zespół Cushinga, który diagnozuje się za pomocą badań sprawdzających m.in. poziom kortyzolu. Oczywiście zespół Cushinga nie jest jedyną sytuacją, gdy mamy do czynienia z nadmiernym wytwarzaniem kortyzolu. 

W życiu codziennym częściej spotkamy się z nadmierną ilością czynników stresotwórczych, wliczając w to zbyt intensywne lub/i trwające zbyt długo treningi. W tym przypadku postępowanie mające na celu redukcję poziomu stresu powinno polegać na zmniejszeniu czynników stresotwórczych oraz ewentualnego zastosowania celowej suplementacji adaptogenami. Oczywiście nie należy maskować problemu poprzez bezmyślne stosowanie adaptogenów.

adaptogeny

Problemy ze snem - bezsenność

Jedna z najbardziej banalnych czynności, czyli sen, może odgrywać niebagatelną rolę pozwalającą na skuteczną realizację założeń diety. Może jednak także w bardzo poważny sposób, zakłócać wysiłki osoby redukującej tkankę tłuszczową. 

Gdy mamy problemy ze snem, zbyt długo czekamy (od położenia się na spoczynek nocny) na moment zaśnięcia, śpimy płytkim snem, mamy zaburzenia faz snu, ale również wtedy, gdy np. ze względu na ilość obowiązków, śpimy zbyt krótko, w znaczący sposób narażamy się na zwiększenie spożycie kalorii

Po części taki stan jest związany z nadmiarem stresu, a jak wiemy z poprzedniego punktu, jednym ze sposobów, w jaki nasz organizm próbuje sobie z nim radzić, jest żądanie większego spożycia energii. Dodatkowo osoby cierpiące na zaburzenia snu z reguły są zmęczone, co może skutkować ograniczeniem spontanicznej aktywności ruchowej, ale także przeciwdziałać skutecznemu przeprowadzaniu celowych treningów. Mamy zatem do czynienia z możliwym zwiększeniem spożycia kalorii oraz znaczącą redukcją jej wydatkowania. A to, jak wiemy, może prowadzić do tego, że przeprowadzana dieta nie przyniesie rezultatów. 

Leczenie farmakologiczne wybranych chorób

W kontekście spowolnienia wydatkowania energii oraz możliwego zwiększenia apetytu wymienia się najczęściej niektóre leki stosowane w leczeniu depresji, stanów psychotycznych, schizofrenii, podwyższonego ciśnienia krwi. Warto to wziąć pod uwagę przy rozważaniach dot. skuteczności diety. 

Problemy z przyswajaniem mikroelementów

W związku z tym, że na utrzymanie tempa metabolizmu, jak i prawidłowego funkcjonowania całego organizmu, mają również wpływ mikroelementy, które spożywamy wraz z naszym codziennym pożywieniem, musimy zadbać, aby nasza dieta dostarczała wszystkich niezbędnych mikroelementów w obfitości. 

W najprostszy sposób możemy to zapewnić, wybierając różnorodne niskoprzetworzone produkty spożywcze. W przypadku stwierdzonych niedoborów możemy pomyśleć, najlepiej pod okiem dietetyka, o wykorzystaniu celowej suplementacji właściwymi preparatami.

Czasem jednak mimo dbałości od strony dietetycznej, mającej na celu spożycie wszystkich wymaganych mikroelementów w odpowiedniej ilości, różnego rodzaju jednostki chorobowe mogą uniemożliwiać ich właściwe wchłanianie oraz wykorzystanie przez nasz organizm.  W przypadku pojawienia się niedoborów w mikroelementy również i nasza zdolność do efektywnego przeprowadzania diety redukcyjnej może spadać. 

Komentarze (0)