Słoneczna witamina, bo tak często nazywana jest witamina D, pełni szereg kluczowych funkcji w ludzkim organizmie. W pierwotnych, najprostszych organizmach żyjących na Ziemi służyła głównie do ochrony przed promieniowaniem ultrafioletowym (UV). Kolejne miliony lat doprowadziły jednak do rozszerzenia funkcjonalności tego związku po udział w rozwoju układu nerwowego, budowaniu aparatu ruchu (kości i mięśni), a także regulacji układu odpornościowego, czy stabilizacji układu hormonalnego.

Skala niedoborów witaminy D na świecie

Industrializacja Europy sprzed kilkuset lat poważnie zmieniła relację człowieka z otoczeniem. Styczność ze świeżym powietrzem i promieniami słonecznymi zastąpiły wentylowane pomieszczenia ze światłem pochodzenia elektrycznego. Poza tym, że nowe budynki, zarówno bloki mieszkalne, jak i fabryki, stawały się w tamtym okresie coraz wyższe, to rosło również ich zagęszczenie. Zaburzone przez to zostały mechanizmy fizjologiczne i biochemiczne w organizmie, które kształtowane były przez miliony lat w organizmach żywych.

witamina D

Co najgorsze, skutki tego zaobserwowano (i obserwuje się nadal) dopiero na przestrzeni 3 wieków od przekształcenia świata pod ludzkie cele. Jako że witamina D syntetyzowana jest w skórze po kontakcie z promieniami słonecznymi, jej niedobory największą skalę mają w krajach znajdujących się w strefie klimatu umiarkowanego chłodnego, jednak wraz z rosnącymi tendencjami do niewychodzenia z domu poza pracą, szkołą, czy innymi obowiązkami, deficyty te obserwować można również na terenach bliższych równikowi.

„Zapotrzebowanie” na Słońce

Dzięki równoległemu do industrializacji świata rozwojowi medycyny i nauk o zdrowiu możliwe było określenie pewnych zaleceń związanych z poziomem ekspozycji skóry na Słońce. Powszechnie zaleca się, aby przebywać „na słońcu” około 20 – 30 minut dziennie, przez 2 – 3 dni w tygodniu w miesiącach letnich, w okolicy godzin południowych. Należy wtedy mieć odsłoniętą twarz i przedramiona, a na niebie nie może być chmur. Warto zaznaczyć, że zalecenia te dotyczą osób zdrowych młodych i dorosłych oraz z jasną karnacją. Synteza witaminy D w kontakcie z promieniami słonecznymi może być gorsza w przypadku osób starszych, czy z ciemniejszym naturalnym odcieniem skóry.

Opalanie czy suplementacja witaminy D?

Biorąc pod uwagę fakt, że przez większą część roku witamina D nie jest syntetyzowana, a także to, że latem godziny południowe (10:00 – 15:00) często spędza się w pracy, zazwyczaj suplementacja diety cholekalcyferolem (witaminą D3) okazuje się bardziej efektywnym rozwiązaniem, niż samo przebywanie na słońcu.

Stosowanie preparatów o dawkach jednakowej wielkości całorocznie pozwala na utrzymywanie stabilnego poziomu witaminy D w organizmie, a także na szybsze „wyjście” z niedoboru u osób, u których badanie diagnostyczne wykazało poniżej 30 ng metabolitu witaminy D na 1 mL krwi. Dawkami, które najczęściej pojawiają się w zaleceniach suplementacyjnych są dawki rzędu 400 IU (jednostek międzynarodowych), czyli około 10 µg.

 

Komentarze (0)