Czy „dobry cholesterol" zwiększa śmiertelność? 

Jeśli czytałeś którekolwiek z moich wcześniejszych opracowań, to wielokrotnie wspominałem, że nie ma czegoś takiego jak „dobry cholesterol”. Niestety, powszechnie używa się tego wprowadzającego w błąd sformułowania i nazywa się tak transporter HDL. Nad samym użyciem słowa „dobry” i „zły” można by długo dyskutować, a wyniki nie byłyby wcale klarowne. W farmakologii nie zdarza się, by istniała tylko jedna strona monety. Zawsze jest koszt, określone ryzyko, skutki uboczne i problemy związane z danym sposobem terapii.

Zbiór artykułów: Maciej Sulikowski

To samo dotyczy diety. Woda jest powszechnie uznawana za niezbędną, a więc jest dobra? Tak, ale tylko w ściśle określonej ilości. Problem w tym, iż jej nadmiar potrafi szybko zabić i opisano takie przypadki w literaturze. Niewielkie dawki słońca są nam niezbędne, ale nadmiar może wywołać rozmaite nowotwory (i tak się dzieje, co roku). Niewielka ilość soli jest korzystna, ale jej nadużywanie może znacząco skrócić życie i wywołać, chociażby nadciśnienie, zmiany w nerkach, a nawet raka żołądka, co wykazano w dobrze kontrolowanych badaniach naukowych. A jak to jest z tym cholesterolem HDL? Jest dobry czy zły? Zanim odpowiem na to pytanie, szybkie wprowadzenie teoretyczne.

Pozytywne i negatywne skutki wysiłku fizycznego

Umiarkowany wysiłek fizyczny jest korzystny, ale nadmiar treningu (np. biegowego) powoduje uszkodzenia serca (przyspieszone wapnienie tętnic), rozpad krwinek czerwonych, stres oksydacyjny, krwawienia, odwodnienie oraz może przynieść rozmaite kontuzje (mięśni, stawów, więzadeł itd.) Poza tym długofalowe skutki nadmiernie ciężkiego treningu mogą wyraźnie odbić się na zdrowiu, co manifestuje się, chociażby, zmianami w sercu.

Grafika: typowy wykres typu U. Co oznacza? Zarówno zbyt mała, jak i zbyt duża aktywność fizyczna może być destrukcyjna dla zdrowia.

Źródło: Tawithep Leowattana i in. Endurance Exercise Induced Atrial Fibrillation (AF): Pathophysiology, Treatment and Prevention DOI: 10.26717/BJSTR.2020.28.004640

Jak widać na wykresie, umiarkowany trening sprzyja obniżeniu ciśnienia krwi, masy ciała, stężenia glukozy, wywołuje spadek ryzyka choroby naczyń wieńcowych, obniżenie ryzyka migotania przedsionków, wzrost sprawności i zdrowe starzenie się (trening przeciwdziała wielu negatywnym zmianom związanym ze starzeniem się). Po przekroczeniu progu 14 MET (miary wydatku tlenu, wydatku energetycznego) gwałtownie rosło ryzyko migotania przedsionków, włóknienia serca, przerostu prawej komory, dysfunkcji prawej komory oraz liczba przypadków nagłej śmierci sercowej. Największe korzyści przynosił wydatek od 6 do 12 MET. Niedawno Svedberg i in. poinformowali, że mężczyźni z większą liczbą startów i krótszym czasem ukończenia trasy byli narażeni na największą częstość występowania migotania przedsionków. To badanie kliniczno-kontrolne objęło 783 102 uczestników (szwedzcy narciarze = 208 654 i dopasowana próba osób niebędących narciarzami = 527 448).

Czy z "dobrym cholesterolem" jest tak samo, jak z treningiem?

Więc jeśli myślisz, że skoro frakcja cholesterolu HDL jest „dobra”, to powinno być go jak najwięcej, bo to dla nas zdrowe? Nic bardziej mylnego.

Co ustalono w badaniach?

W dwóch badaniach obserwacyjnych:

  • Cardiovascular Health in Ambulatory Care Research Team [CANHEART]
  • Copenhagen City Heart Study oraz Copenhagen General Population Study [Copenhagen Heart Studies]

U dorosłych bez wcześniejszej miażdżycowej choroby sercowo-naczyniowej wykazano zależność typu U stężenia HDL-C ze śmiertelnością ze wszystkich przyczyn i z konkretnych przyczyn np. raka czy sercowo-naczyniowych.

Co to znaczy?

To, iż dla człowieka szkodliwe są zarówno zbyt niskie, jak i zbyt wysokie stężenia HDL. Do tej pory sądzono, iż nie ma czegoś takiego jak „nadmiar HDL”, bo HDL jest „dobry”. W obu badaniach wykazano, że niskie stężenia HDL-C konsekwentnie zwiększały ryzyko (HR) śmierci z jakiejkolwiek przyczyny oraz z powodu określonej przyczyny.

W badaniu „CANHEART” wzięto pod uwagę ponad 630 tysięcy osób:

  • Mężczyźni z HDL niższym lub równym 30 mg/dL byli narażeni na 81% większe ryzyko sercowo-naczyniowe, 61% wyższe ryzyko śmierci z powodu raka oraz ponad dwukrotnie większe ryzyko śmierci z innych przyczyn, w porównaniu z grupą referencyjną (HDL od 41 do 51 mg/dL).
  • Mężczyźni z HDL wyższym lub równym 90 mg/dL byli narażeni na 72% większe ryzyko śmierci, ale nie z powodu choroby sercowo-naczyniowej.
  • Kobiety ze stężeniem HDL niższym lub równym 30 mg/dL były narażone na ponad dwukrotnie większe ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, 96% wyższe ryzyko śmierci z powodu raka i sumaryczne ponad 2,8 razy większe ryzyko śmierci z innej przyczyny, w porównaniu z grupą referencyjną (HDL od 51 do 60 mg/dL).
  • Kobiety ze stężeniem HDL wyższym lub równym 90 mg/dL były narażone na 32% większe ryzyko śmierci, ale nie z powodu choroby sercowo-naczyniowej
  • Zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn w badaniu „CANHEART” wysokie stężenia HDL nie zmniejszały ryzyka śmierci z powodu chorób sercowo-naczyniowych, co oznacza, że gdy HDL występuje w nadmiarze, wcale nie jest czynnikiem ochronnym dla serca.

W „Copenhagen Heart Studies” kobiety z HDL-C wynoszącym co najmniej 135 mg/dl były narażone na wyższe ryzyko śmierci z jakiejkolwiek przyczyny, a także z powodu chorób sercowo-naczyniowych. Mężczyźni z HDL 97 mg/dl lub wyższym podobnie byli narażeni na większe ryzyko śmierci z jakiejkolwiek przyczyny, a także z powodu chorób sercowo-naczyniowych.

Podsumowanie, zarówno zbyt niskie, jak i zbyt wysokie stężenie cholesterolu całkowitego oraz jego frakcji/transporterów np. HDL nie są dla nas korzystne. Wydaje się, iż do sformułowań w rodzaju „dobry” i „zły” trzeba podchodzić z dużym dystansem, szczególnie jeśli chodzi o fizjologię człowieka.

Referencje:

  • Tawithep Leowattana i in. Endurance Exercise Induced Atrial Fibrillation (AF): Pathophysiology, Treatment and Prevention DOI: 10.26717/BJSTR.2020.28.004640
  • https://www.researchgate.net/publication/342352693_Endurance_Exercise_Induced_Atrial_Fibrillation_AF_Pathophysiology_Treatment_and_Prevention
  • Annabelle Rodriguez High HDL-Cholesterol Paradox: SCARB1-LAG3-HDL Axis https://link.springer.com/article/10.1007/s11883-020-00902-3
Komentarze (1)
M-ka

Ludzka fizjologia chyba w ogóle jest cała oparta o zjawiska dające się przedstawić w formie wykresów przypominających U, bo to wynika z faktu, że człowiek jest pewnym układem ograniczonym i materialnie i energetycznie... Jeżeli coś występuje w naszym ciele, to jest potrzebne w określonych ilościach - jeśli tego jest za mało, to jakieś procesy są zaburzone, później jest jakieś optimum i w końcu zawsze sytuacja, że czegoś jest za wiele na potrzeby danego ograniczonego układu i to go nadmiernie obciąża.
To właśnie wyraża symbol ying-yang - zawsze jest jakieś minimum, strefa mniejszej lub większej równowagi i maksimum, po przekroczeniu którego zyski zamieniają się stopniowo w straty... Spotkałam się z dziwnymi zarzutami, że jest to symbol okultystyczny, a on w istocie zadziwiająco dobrze opisuje pewne prawa, którym podlega człowiek w świecie materialnym (i inne organizmy).
Wracając do wykresów - substancje/czynniki spoza tego zamkniętego układu, które nie są nam potrzebne do funkcjonowania - dają się zobrazować wykresami przypominającymi tylko prawą połowę wykresu U. W małych dawkach mogą być obojętne, a im większa dawka, tym bardziej szkodzą, bo ograniczony układ jakim jest ciało człowieka, wraz ze wzrostem dawki coraz gorzej sobie z tym radzi (materialnie i/lub energetycznie).
Przeważnie im bardziej coś jest obce fizjologii człowieka, tym bardziej stromy będzie ten prawostronny wykres, tzn. szybciej to będzie zabójcze.
A np. takie substancje jak sterydy, wydaje się, że przesuwają tylko granice układu - zwiększają moc, kosztem żywotności.
Układ może zwiększać swoje możliwości radzenia sobie z różnymi obciążeniami , ale niestety zachodzi to dość powoli (ewolucja) i wtedy prawostronny wykres się spłaszcza, a jeśli coś zostanie na stałe zaadoptowane przez organizm - dochodzi lewa strona wykresu.

1