Podobne tezy są często głoszone w Internecie (Grzegorz Wałga), tym bardziej jest to ciekawe zagadnienie, gdyż brakuje dowodów, wyników badań u ludzi. Bardzo często wspomniani „experci” głoszą, że np. trenbolone jest najbardziej niebezpieczny dla układu nerwowego ze wszystkich sterydów anaboliczno-androgennych. To bardzo ciekawe, ale nikt nie prowadzi ani nie prowadził badań trenbolonu pod względem wpływu na układ nerwowy człowieka, gdyż to środek weterynaryjny, zakazany do stosowania u ludzi! Jest zakazany przez WADA do stosowania u sportowców.

Mało tego, znajduje się na liście zakazanych preparatów do stosowania u zwierząt (do promowania wzrostu) w całej Unii Europejskiej od 1981 r. Mówi o tym dyrektywa nr 81/602/EEC (tak samo zabronione są: progesteron, estradiol, zeranol czy testosteron) [12]. Jeśli już jesteśmy w tematyce weterynaryjnej, u zwierząt SAA często są testowane w gigantycznych dawkach i/lub w warunkach, które mają wykazać, iż są to substancje niezmiernie szkodliwe dla zdrowia. Dlaczego tak się dzieje? Wynika to z lęku przed nieznanym oraz z przedstawiania sterydów anaboliczno-androgennych jako źródła problemów zdrowotnych, np. w USA. Podobnie piętnuje się „śmiertelnie groźny narkotyk – marihuanę”, a w obiegu jest wielokroć groźniejszy alkohol. Jak przedstawić w złym świetle np. sterydy? Często publikuje się badania na liniach komórkowych – gdzie wykazuje się takie czy inne działanie danego preparatu. Problem tkwi w tym, iż w żywym organizmie reakcje przebiegają całkiem odmiennie. Hodowle komórkowe prowadzone w wyspecjalizowanych laboratoriach badawczych stały się w ostatnim czasie rutynowym narzędziem wykorzystywanym w biotechnologii, biofarmacji i toksykologii. Komórki pozyskiwane z organizmów ludzkich lub zwierzęcych, hodowane i namnażane w odpowiednich warunkach, umożliwiają poznanie biologii komórek, a także wpływu na ich żywotność i funkcję enzymów, hormonów i leków. Powszechne są badania z użyciem hodowli komórkowych w celu przewidywania właściwości toksycznych substancji chemicznych [2].

SAA

Dlatego wyników badań na liniach komórkowych nie można traktować jako ostatecznych. Są one tylko wstępnymi obserwacjami. Niestety, w dobie bezmyślnie powielanych w Internecie informacji, doniesienie naukowe, iż np. „soda oczyszczona może mieć wpływ na działanie rapamycyny (leku immunosupresyjnego, który jest badany pod kątem antynowotworowym)” po kilku dniach jest rozpowszechniane jako: „soda oczyszczona zabija wszelkie rodzaje raka!”. Jeśli napiszesz, że w szczepionce znajdują się milionowe części potencjalnie niebezpiecznego związku (dla człowieka w nadmiarze groźna jest woda, groźny jest tlen, ba – groźny jest cukier i sól), za kilka dni wybuchnie panika, iż „prowadzony jest program depopulacji ziemi!”. Tak samo dzieje się z postrzeganiem skutków ubocznych leków. To, że w ulotce pojawia się litania możliwych powikłań, nie znaczy wcale że one wystąpią. Jeśli ciężki skutek uboczny występuje tylko u 0,01% pacjentów czy to znaczy, iż należy zrezygnować z danego rodzaju leku? Zresztą leki, które nie mają skutków ubocznych po prostu … nie działają (homeopatia). Im potężniejszy środek, tym poważniejsze mogą być jego ogólnoustrojowe powikłania. Sterydy anaboliczno-androgenne mogą wywoływać ciężkie powikłania zdrowotne, ale raczej po wielu miesiącach ich stosowania, bądź po wielu latach.

Czy sterydy anaboliczno-androgenne są groźne dla układu nerwowego?

Najpierw należy określić, iż słowo sterydy ma ogromnie szerokie znaczenie. Mogą być to hormony nadnerczowe, w medycynie znane jako kortykosteroidy – stosowane np.:

  • do miejscowego leczenia stanów zapalnych skóry [3],
  • w onkologii […] zakres wskazań i dawkowanie jest szerokie. Kilkudniowe podawanie GKS stanowi element leczenia przeciwwymiotnego i premedykacji do chemioterapii [4],
  • w chorobach autoimmunologicznych, reumatologicznych, gastrologicznych, nowotworów czy przy transplantacji narządów [5].

Czym innym są natomiast sterydy anaboliczno-androgenne. Wg danych naukowych SAA nie rozpowszechniły się zbytnio wśród populacji aż do lat 80’ XX wieku. Kulturyści, ciężarowcy oraz zawodnicy dyscyplin bazujących na sile i masie mięśni szybko dostrzegli potencjał jaki niosą za sobą sterydy anaboliczno-androgenne.

W badaniu Marca J. Kauffmana i wsp. [1] z 2015 r. porównano 10 użytkowników SAA z tymi nie biorącymi farmakologii. Wykonano najróżniejsze badania, w tym MRI mózgu.

U stosujących sterydy anaboliczno-androgenne stwierdzono:

  • zwiększoną objętość prawej części ciała migdałowatego w mózgu („ciało migdałowate odpowiada za zabarwienie emocjonalne w procesie utrwalania i wygaszania wspomnień, postuluje się jego największy wpływ na rozwój zaburzeń lękowych, takich jak zespół stresu pourazowego, fobie, zespół lęku napadowego czy zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne”) [6];
  • znacznie obniżoną aktywność połączeń funkcjonalnych prawej części ciała migdałowatego w mózgu (w spoczynku);
  • obniżone stężenia scyllo-inozytolu oraz zaburzone proporcje glutaminy oraz kwasu glutaminowego;
  • zaburzenia neurochemiczne w obszarze grzbietowym przedniego zakrętu kory obręczy (dorsal anterior cingulate cortex; dACC) [7].

Wnioski i podsumowanie:

  • SAA mogą mieć wpływ na zdolności wzrokowo-przestrzenne, jak duże? Tego nie wiadomo, gdyż w grę wchodzi zbyt duża liczba zmiennych mających wpływ na wyniki;
  • badania in vitro pokazały, iż wystarczą stężenia testosteronu 10-20 razy większe niż fizjologiczne, aby po 6-48 h wywołać efekty neurotoksyczne. Czy tak samo dzieje się u człowieka? Tego nie wiadomo. Jak pisałem, bardzo często badania in vitro dają odmienne wyniki od tych, prowadzonych na żywym organizmie;
  • Gen. Kanayama i wsp. także wykazali, iż SAA mogą mieć wpływ na zdolności wzrokowo-przestrzenne [8], ale … badanie było finansowane przez NIDA - National Institute on Drug Abuse (amerykańską jednostkę specjalizującą się w badaniach nad problematyką uzależnień), ciężko by wykazywali oni, iż SAA są bezpieczne dla zdrowia. Jak pisałem wcześniej: w USA SAA zrównano z najtwardszymi narkotykami oraz uznaje się je za źródło wszelkiego zła;
  • także cytowane badanie Marc J. Kauffmana i wsp. [1] po części było finansowane przez NIDA, czy miało to wpływ na wyniki? Oficjalnie nie;
  • na wyniki mogło mieć wpływ wcześniejsze stosowanie przez badanych substancji psychoaktywnych, np. MDMA, amfetaminy, metamfetaminy (w wielu badaniach próbowano wykazać, iż stosowanie SAA to droga do narkomanii, a jest odwrotnie – często narkomani sięgają po SAA aby maskować wyniszczenie organizmu). Wspomniane narkotyki np. „extasy” mają udowodniony niszczący wpływ na mózg, uszkadzają wiele jego obszarów [13];
  • scyllo-inozytol – jest obecnie testowany jako lek na Alzheimera, być może kiedyś okaże się, iż warto podawać go stosującym SAA;
  • wielu naukowców (np. Tom Hildebrandt i wsp.) próbuje wykazać, iż SAA są niebezpieczne i można się nimi zatruć, po czym stwierdzają, iż „nie odnotowano przypadków zatrucia SAA u ludzi” [10];
  • wielu naukowców łączy SAA z agresją, bazując na zachowaniach gryzoni, ale nawet te badania wcale nie są spójne. Przykładowo „udowodniono”, iż nandrolone i testosteron powodują agresję. Breuer M.E. i wsp. w 2001 r. wykazał, iż podawanie testosteronu propionate powoduje zwiększoną agresję [9]. Ale ktoś pominął jeden, bardzo istotny szczegół. Dawka wynosiła 5 mg na kg masy ciała, a dawano ją 5x w tygodniu. Dla 100 kg mężczyzny oznacza to 500 mg propionatu, 5 x w tygodniu, łącznie lekko 2,5 grama propionatu! Najtwardsi profesjonalni kulturyści stosują maksymalnie kilka gramów różnorakich SAA tygodniowo (na seminariach szkoleniowych jeden z najlepszych zawodowych kulturystów wszechczasów - Dorian Yates przyznał się do stosowania tylko ok. 1 g testosteronu oraz 500 mg nandrolonu/boldenonu tygodniowo i 50 mg metanabolu dziennie). A więc wspomniane szczury były na lepszej „bombie” niż niejeden PRO-BB! Mało tego, większość sterydów anaboliczno-androgennych jest stosowana przez amatorów, zaś takiej osoby dawka SAA mieści się w granicach 400-1200 mg różnorakich środków na tydzień! No ale przecież w badaniu napisali, że nastąpiły agresywne reakcje. Tylko kto stosuje samego testosteronu 2,5 g tygodniowo (w uproszczeniu - oczywiście czystego testosteronu trochę mniej, gdyż jest związany z krótkim estrem)?! We wspomnianym eksperymencie dawano kosmiczne ilości SAA: 5 mg na kilogram masy ciała propionatu, nandrolonu lub stanazololu (5x w tygodniu!) Co ciekawe, nawet taka kosmiczna dawka nandrolonu NIE spowodowała większej agresji w porównaniu do grupy kontrolnej. To nie wszystko, szczury otrzymujące winstrol były MNIEJ agresywne od grupy kontrolnej. Jakby tego było mało, nawet napakowane testosteronem po uszy osobniki... po prostu były bardziej dominujące, ale potrafiły rozróżnić na czyim terytorium się znajdują oraz z jakim samcem mają do czynienia (wykastrowanym czy nie).

Słowo końcowe.

W 2010 roku w USA:

  • Oksykodon (opioidowy lek przeciwbólowy) zabił 5 256 osób – co stanowiło 13,7%
  • Metadon (opioidowy lek przeciwbólowy) zabił 4 408 osób – co stanowiło 11,5%
  • Kokaina zabiła 4 312 osób – co stanowiło 11,2%
  • Alprazolam (triazolowa pochodna benzodiazepin; lek uspokajający) - zabił 3 677 osób –– co stanowiło 9,6%
  • Heroina - zabiła 3 020 osób - 7,9%
  • Morfina (opioidowy lek przeciwbólowy) – zabiła 2 941 osób - 7,7%
  • Hydrokodon (opioidowy lek przeciwbólowy) –zabił 2 844 osoby - 7,4%
  • Fentanyl (syntetyczny lek przeciwbólowy z grupy opioidów) – zabił 1 645 osób - 4,3%
  • Diazepam (lek przeciwlękowy, pochodna benzodiazepiny) – zabił 1 448 osób - 3,8%
  • Metamfetamina – zabiła 1 388 osób - 3,6%

Dane cytowane za: Warner M. i wsp. „Drugs Most Frequently Involved in Drug Overdose Deaths: United States, 2010-2014” [11]:

Gdzie na tej liście są sterydy anaboliczno-androgenne? Ile istnień pochłonęły? Wg szacunków SAA znajdowałyby się na samym szarym końcu listy niebezpiecznych leków, wyprzedziłyby je nawet aspiryna, paracetamol i ibuprom. Praktycznie nie da się przedawkować SAA, a skutki uboczne objawiają się raczej po miesiącach lub latach ich nadużywania. W ciągu kilku godzin mogą zabić: insulina, DNP czy beta-mimetyki – po które często sięgają kulturyści – ale nie są to substancje z grupy SAA (niestety w popularnej prasie każdy człowiek wyposażony w wiatrówkę jest snajperem, a każdy groźny lek stosowany przez kulturystów „należy” do grupy SAA).

Referencje:

  1. Marc J. Kaufman, Amy C. Janes,a James I. Hudson,b Brian P. Brennan,b Gen Kanayama,b Andrew R. Kerrigan,a J. Eric Jensen,a and Harrison G. Pope, Jr.b “Brain and Cognition Abnormalities in Long-Term Anabolic-Androgenic Steroid Users” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4458166/
  2. http://www.ptfarm.pl/pub/File/Farmacja Polska/2010/03-2010/14 Hodowle komorkowe.pdf
  3. https://journals.viamedica.pl/forum_medycyny_rodzinnej/article/viewFile/10126/8626
  4. Aleksandra Piórek, Adam Płużański, Maciej Krzakowski „Posteroidowa śpiączka hiperglikemiczna u chorej z rozpoznaniem drobnokomórkowego raka płuca (DRP) z przerzutami do ośrodkowego układu nerwowego (OUN)”
  5. https://journals.viamedica.pl/endokrynologia_polska/article/viewFile/25215/20044
  6. Jan Ruciński i wsp. „Ciało migdałowate a zaburzenia lękowe” https://www.researchgate.net/publication/295546948_CIALO_MIGDALOWATE_A_ZABURZENIA_LEKOWE
  7. http://www.kul.pl/files/714/nowy_folder/2.51.2008_art._3.pdf
  8. Gen Kanayama, Joseph Kean, James I. Hudson, and Harrison G. Pope, Jr. “Cognitive Deficits in Long-Term Anabolic-Androgenic Steroid Users” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3608708/
  9. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11673914
  10. Tom Hildebrandt, James W. Langenbucher, Adrianne Flores, Seth Harty, and Heather A. Berlin “The Influence of Age of Onset and Acute Anabolic Steroid Exposure on Cognitive Performance, Impulsivity, and Aggression in Men” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4237679/
  11. Warner M “Drugs Most Frequently Involved in Drug Overdose Deaths: United States, 2010-2014”. Natl Vital Stat Rep. 2016 Dec;65(10):1-15. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27996932
  12. https://ec.europa.eu/food/safety/chemical_safety/meat_hormones_en
  13. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20420572
Komentarze (0)