Duża ilość stresu, kłopoty dnia codziennego, zabieganie, nieustanne “bombardowanie” naszego mózgu informacjami, wieczorne nadmierne wykorzystywanie elektroniki domowej to najczęściej wymieniane zagadnienia, które mogą mieć ogromny i negatywny wpływ na nasz sen.

Nie może zatem dziwić, że aż jedna na pięć osób (Amerykanów) ma problemy ze snem! Sen jest naszym głównym sprzymierzeńcem, jeśli chodzi o regenerację.  Ma on bezpośrednie przełożenie na jakość naszych treningów, wygląd sylwetki (np. osoby niewyspane mają zwiększony apetyt, głównie na węglowodany).

Niedobór snu może prowadzić do: 

  • zwiększenia poziomu stresu, 
  • większego zmęczenia, 
  • irytacji, 
  • obniżonego poziomu wydzielania testosteronu u mężczyzn, 
  • obniżenia libido, 
  • a nawet do rozwoju chorób układu sercowo-naczyniowego! 

Co ciekawe problemy z bezsennością dotykają prawie dwa razy częściej kobiety niż mężczyzn.  Lekarze klasyfikują problemy ze snem, jako jeden z najbardziej rozpowszechnionych problemów zdrowotnych w społeczeństwie! 

Stres a sen

Wiemy, że nadmiar stresu może prowadzić do problemów ze snem. Z drugiej strony problemy ze snem mogą prowadzić do zwiększenia poziomu stresu. Widzimy więc, że jest to samonapędzające się błędne koło, które musimy przerwać!

Oczywiście, w nagłych przypadkach, możemy skorzystać ze wspomagania suplementacyjnego, warto jednak zapytać: czy nie ma przyjemniejszego sposobu na wspomaganie snu? Odpowiedź jest twierdząca!

seks i sen

Seks jako wsparcie dla snu

Choć trudno znaleźć bezpośrednie badania wskazujące na tę zależność, to jednak wiele innych doniesień naukowych sugeruje, że właśnie taka zależność może mieć miejsce. Naukowcy spekulują, że jednym z mechanizmów, w jaki seks może wspierać zasypianie i poprawiać jakość snu, jest wpływ aktu seksualnego na wydzielanie hormonów.

Oksytocyna

Akt seksualny zwiększa wydzielanie oksytocyny, czyli hormonu często nazywanego hormonem miłości lub przywiązania. 

Okazuje się, że kobiety, które charakteryzują się wyższym poziomem oksytocyny, mogą cieszyć się bardziej efektywnym snem oraz mniejszą szansą na wystąpienie problemów z bezsennością. 

Dodatkowo oksytocyna wykazuje bezpośrednie działania antystresowe tj.:

  • obniżenie tętna,
  • obniżenie ciśnienia krwi,
  • obniżenie hormonu stresu - kortyzolu, 
  • co również nie pozostaje bez pozytywnego wpływu na jakość snu.

Kortyzol

Pamiętamy, że nadmiar stresu, a więc również nadmiar wydzielanego kortyzolu, może prowadzić do zaburzeń ze snem. Akt seksualny, obniża poziom kortyzolu. Choć jak się okazuje nie tylko sam akt. 

Warto tutaj bowiem wspomnieć o badaniu, w którym wyświetlano paniom film erotyczny, po którego emisji, u większości z nich obniżył się poziom kortyzolu. U kilku pań poziom kortyzolu wzrósł, i co ciekawe wiązało się to z obniżeniem pobudzenia seksualnego i pożądania… Potwierdza to wzajemne negatywne powiązanie między stresem, seksem a snem.

TSH

Wysoki poziom TSH, czyli tyreotropiny, hormonu tyreotropowego (ang. thyroid-stimulating hormone) wiązany jest często z powstawaniem problemów ze snem. W związku z tym, że podobnie jak w przypadku kortyzolu, poziom TSH po orgazmie zmniejsza się, fakt ten może mieć również wpływ na poprawę jakości snu.

Prolaktyna

Badania pokazują, że wzrost poziomu prolaktyny obserwuje się zarówno u mężczyzn, jak i kobiet po orgazmie, wywołanym zarówno przez masturbację, jak i współżycie. Co wartym podkreślenia, takiego związku nie obserwuje się, gdy osoba nie doświadczyła orgazmu. Zwiększone wydzielanie prolaktyny, obserwuje się również podczas całego okresu snu. Prolaktyna może dodatkowo wspierać najbardziej efektywną fazą snu - REM.

Estrogen

Wyższy poziom estrogenu w organizmie sprzyja nawilżeniu pochwy i zwiększa pożądanie seksualne. Jest więc logiczne, że akt seksualny zwiększa wydzielanie estrogenu. Z drugiej strony patrząc na związek estrogen a seks, zauważa się, że estrogen może poprawiać jakość snu, zmniejszać czas niezbędny do zaśnięcia oraz zwiększać udział fazy REM w całym śnie. 

Dodatkowo wskazuje się, że wyższy poziom estrogenu może zmniejszać częstotliwość wybudzania się ze snu. Co ciekawe okazuje się, że panie, które dłużej śpią, charakteryzują się lepszym nawilżeniem pochwy w porównaniu z kobietami, które śpią krócej. I znowu mamy samonapędzające się koło.  

Seks, jako aktywność ruchowa a sen

Być może część z Was wie, że aktywność ruchowa charakteryzująca się niską intensywnością może działać wspomagająco na jakość snu. Zupełnie inaczej ma się jednak sprawa z aktywnością ruchowa o wysokiej intensywności np. klasycznym treningiem siłowym. Ta może powodować problemy ze snem.

Okazuje się, że naukowcy oceniają akt seksualny podobnie, jak aktywność ruchową o średniej intensywności. Gdy sprawdzono ciśnienie krwi tuż po osiągnięciu orgazmu, notowano wtedy jego maksymalne parametry. Jednak już w 10 minut po nim, przy sprawdzaniu okazało się, że błyskawicznie wróciło do wartości początkowych. Seks ponownie wydaje się wspierać poprawny sen.

Seks jako poprawiacz nastroju

Gdy sprawdzano wpływ seksu na samopoczucie ludzi, znaleziono dość oczywisty związek: lepszy seks równa się lepsze samopoczucie, mniejszy stres i niższe ciśnienie krwi. A o tych trzech parametrach wiemy już, że wspierają lepszy sen!

Polecamy również: 7 ćwiczeń na lepszy seks

Podsumowanie

W pierwszej części artykułu wspomniałem o tym, że więcej stresu oznacza więcej problemów ze snem, a więcej problemów ze snem oznacza więcej stresu - błędne koło. Na szczęście (najprawdopodobniej) zachodzi również pozytywna zależność. Więcej dobrego seksu oznaczać może więcej dobrego snu, a więcej dobrego snu oznaczać może więcej dobrego seksu. Nic tylko korzystać z ostatniej wskazanej zależności!

Można zadać kolejne pytanie: czy Twój partner może "zadziałać" jak najlepsze lekarstwo na sen? Po lekturze tego artykułu sądzę, że większość z nas odpowie z uśmiechem na twarzy, twierdząco. 

Komentarze (12)
basmann

a jak poprawić libido aby po męczącym dniu się chciało i konar mógł płonąć, jakie suplementy brać?

0
Marcin44

Horny Goat Weed

0
ojan

Dużo piersi z kurczaka, schab wieprzowy, kompoty , owoce oraz trochę chleba i konar płonie będąc jak ruski pionier który staje na zawołanie!

Karlitopl - kobiety nie mają normy :). Każda jest inna.

Po wieczornym seksie rano mam więcej sił do treningu! Jakość snu raczej jest taka sama jak zwykle.

3
Anonim

Moja żona po spuście u siebie jakby oguchem dostała, a ja mogę po wszystkim przed tv siedzieć.

0
Karlitopl

Dobry artykuł, muszę pokazać żonie. Moje libido jest zdecydowanie za wysokie, żony niestety w normie :)

0
Marcin44

Kup jej "hiszpańską muchę"

0
gokuson

Skład tego specyfiku to nic nadzwyczajnego:
L-karnityna, Ekstrakt z Guarany Paullinia Cupana, L-Tyrozyna (aminokwas), Tauryna, Kofeina,
taki booster można sobie samemu przygotować otwierając szafkę z suplementami ;)

3
Marcin44

To co proponujesz innego? :)

0
gokuson

Karlitopl pisał że libido żony jest w normie, więc nic się złego nie dzieje. Jednak przy niższym libido zazwyczaj pomaga zmiana stylu życia i diety, włączenie naturalnych afrodyzjaków... awokado, figi czy banany. Dodatkowo imbir, cynamon czy papryczki chili zwiększają przepływ krwi. Dodatkowo do tego magnez i ashwagandhe pomoże to w zmniejszeniu stresu, uczucia niepokoju. Ostatecznie badanie poziomu podstawowych hormonów.

1
spejson94

Zakisić ogóra przed spaniem to podstawa ja śpię dużo lepiej

3
Anonim

Dokładnie nawet nie chce mi się czytać artykułu bo robią analizy rzeczy oczywistych.
Przypominają się czasy jak 20 lat temu były te pisma dla nastolatek xD

1
gokuson

Powiem Ci że jak 20 lat temu wiedziałeś co to kortyzol i prolaktyna, to się zgłosze abyś wybitnie naukowe artykuły dla nas pisał, bo czuje potencjał

7