Historia medycyny zna dziesiątki przypadków wycofania leków z obrotu. Czasem okazywało się, iż dane preparaty są po prostu zbyt szkodliwe dla serca (skandal związany z Mediatorem, wycofane: Meridia – sibutramina, fenfluramina, benfluorex), wywołują psychozy (rimonabant) lub mają inne poważne wady, np. zbyt wyniszczają ustrój (kokaina, morfina, heroina). Niemniej większość amatorskich fanatyków dopingu nie zdaje sobie sprawy, na jakie ryzyko się naraża.

Rimonabant: depresja i samobójstwa

Jednym z najsłynniejszych wycofanych leków był rimonabant. Pewna kobieta ważyła 85 kg przy 173 cm wzrostu. Chciała schudnąć, wiec sięgnęła po rimonabant (pod marką Acomplia). Stosowała 20 mg dziennie. Lek należy do selektywnych antagonistów receptora kanabinoidowego CB1.

Według pacjentki w ciągu 4 tygodni leczenia wystąpiło u niej znaczne pogorszenie nastroju i problemy ze snem z często występującymi koszmarami. W ciągu następnych tygodni doświadczała koszmarów sennych rzekomo powodowanych siłami zewnętrznymi i cierpiała na sporadyczne halucynacje wzrokowe głównie w postaci jasnych plam i zjawisk halo. W desperackiej próbie złagodzenia depresji wypróbowała ziele dziurawca, jednak z niewielkim skutkiem. Po łącznie 4 miesiącach pacjentka uznała, że przyczyną pogorszenia się jej stanu psychicznego może być rimonabant i przestała stosować pigułki odchudzające. Po krótkiej początkowej uldze jej urojenia nasiliły się i po raz pierwszy w życiu doświadczyła halucynacji słuchowych. Przyjęto ją na oddział psychiatryczny za radą neurologa, z którym konsultowała się w sprawie zawrotów głowy. Przy przyjęciu (4 miesiące po odstawieniu Acomplii) badanie psychiatryczne wykazało, iż 37-latka potrafi utrzymać kontakt wzrokowy, ale wydawała się zakłopotana. Jej tok myśli był niespójny, odbiegała od tematu. Wykazywała urojenia prześladowcze. Skarżyła się na słyszenie myśli wypowiadanych na głos, zgłaszała obniżony nastrój. Sen i apetyt były zaburzone. Objawy odpowiadały kryteriom schizofrenii paranoidalnej (F20.0) według Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób (ICD-10). Naukowcy sądzą, że podawanie środka odchudzającego mogło spowodować nawrót choroby, ponieważ kobieta leczyła się od wielu lat, jednak co najmniej od 5 lat nie zgłaszała nasilenia dolegliwości (nawet zmniejszono jej dawkę leku). Schizofrenia miała u niej stosunkowo łagodny przebieg, a remisja utrzymywała się przez pół dekady.

Depresja i lęk są znanymi skutkami ubocznymi rimonabantu. Naukowcy uważają, iż to właśnie rimonabant stał się zapalnikiem groźnej reakcji psychotycznej. Okazało się, że środek może wywoływać tak poważne zaburzenia, iż niektóre osoby popełniały samobójstwa. Accomplia została wycofana 23 października 2008 r. Nadal znajduje się w nielegalnym obrocie, bo „przecież odchudza, a mojej koleżance po tym nic nie było” (taki jest tok rozumowania współczesnych ludzi).

leki

Szpitalne zgony z powodu leków

W jednym z badań wzięto pod uwagę 289 pacjentów zmarłych w okresie od 1 stycznia 2004 r. do 31 grudnia 2004 r. w jednym tylko szpitalu. Niestety 5,9% z nich zmarło z powodu śmiertelnych, niepożądanych reakcji na leki.

Najczęściej stwierdzano:

  • krwotoki żołądkowo-jelitowe (52,9%)
  • krwotoki ośrodkowego układu nerwowego (17,6%)
  • zaburzenia pracy serca (17,6%)
  • polekowe uszkodzenia szpiku kostnego (6%)
  • zapalenie jelit związane z antybiotykami (6%)

Najczęściej śmierć powodowały:

  • leki przeciwzakrzepowe (65%)
  • niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ) (47%) 
  • kortykosteroidy (29%)

W kolejnym z badań oceniano i analizowano przyczyny zgonów 732 osób z przyjętych 13 992 pacjentów do Oddziału Chorób Wewnętrznych Centralnego Szpitala Akershus w Nordbyhagen w Norwegii. Okazało się, że 18,2% z nich zmarło z powodu bezpośredniego lub pośredniego wpływu jednego, lub więcej leków, co odpowiada 9,5 zgonom na 1000 hospitalizowanych pacjentów. Osoby, które zmarły, były starsze, miały więcej chorób i stosowały więcej leków niż osoby, u których leczenie nie zakończyło się zgonem. Głównymi winowajcami były leki sercowo-naczyniowe, przeciwzakrzepowe i sympatykomimetyczne. 

Komentarz: beta-mimetyki są chętnie nadużywane w sporcie amatorskim i wyczynowym np. przez kulturystów. Wielu bezmyślnych „guru z Youtube” poleca amatorom stosowanie na własną rękę warfaryny (antagonisty witaminy K, leku przeciwzakrzepowego), która nawet w warunkach szpitalnych, pod nadzorem, zabija dziesiątki osób!

Środki z grupy NLPZ są powszechnie nadużywane przez sportowców. Niektórzy wierzą, iż aspiryna pomaga w odchudzaniu (była składnikiem stacka ECA: efedryna, kofeina, aspiryna). Okazało się, że aspiryna nie ma żadnego wpływu na odchudzanie, a jest śmiertelnie niebezpieczna, jeśli stosuje się ją przewlekle w dużych dawkach.

Leki, które zabijają ludzi w USA

W 2008 r. zatrucia stały się jedną z głównych przyczyn śmierci w Stanach Zjednoczonych, a prawie 9 na 10 zgonów spowodowanych zatruciem było skutkiem sięgania po leki. Od 1980 r. do 2008 r. liczba zgonów spowodowanych zatruciem lekami wzrosła sześciokrotnie, z około 6100 przypadków w 1980 roku do 36 500 przypadków w 2008 roku. W latach 1999-2008 w USA liczba zgonów spowodowanych zatruciem opioidowymi lekami przeciwbólowymi wzrosła ponad trzykrotnie, z około 4 000 w 1999 r. do 14 800 w 2008 r.

W kolejnych latach problem opioidów stał się wiodącym w USA. Do tego rodzaju leków zaliczamy np. morfinę, kodeinę, heroinę, dihydrokodeinę, hydromorfon, oksykodon, hydrokodon, peptydynę, tramadol i inne środki często wykorzystywane przez kulturystów. Kiedyś gigantyczną plagą i przyczyną śmierci wyczynowych kulturystów był Nubain (nalbufina). Zawodnicy szybko odkryli, że opioidy pozwalają o wiele ciężej trenować, przesuwać intensywność poza granice normalnie tolerowane przez ustrój. Teoretycznie, im cięższy trening, tym większy późniejszy wzrost mięśni. Jednak skutki uboczne wywoływane przez nalbufinę sprawiają, iż sięganie po nią w celach poprawy jakości treningu jest pyrrusowym zwycięstwem. Wielu profesjonalnych kulturystów wpadało w sidła tego narkotycznego środka i brali go bez opamiętania. Dave Palumbo wspomina, iż odstawienie nalbufiny wiązało się u niego z wieloma negatywnymi skutkami psychicznymi i zajęło mu sporo czasu. Między innymi opioidy mogą odpowiadać za śmierć wielu legend lat 90. XX wieku (oczywiście, nie były jedynym powodem).

Naukowcy już dawno dostrzegli ten problem. Według danych z 2015 r. w USA co roku z powodu przedawkowania leków umieraj co najmniej 44 000 osób. Liczba zgonów z powodu przedawkowania leków wzrosła ponad dwukrotnie w ciągu ostatnich 14 lat, a połowa z nich jest związana z lekami na receptę (22 000 rocznie). W latach 2011-2015 liczba zgonów spowodowanych przedawkowaniem znacznie wzrosła w 26 stanach i w Waszyngtonie, a zmniejszyła się tylko w 6 stanach. W 36 stanach i Waszyngtonie liczba zgonów spowodowanych przedawkowaniem przekracza obecnie liczbę zgonów związanych z wykorzystaniem pojazdów mechanicznych (np. wypadki ze skutkiem śmiertelnym).

Nadużywanie leków na receptę to „narodowa epidemia” - powiedział dr Jeffrey Levi. Analgetyki opioidowe odpowiadały za ponad 40% wszystkich zgonów spowodowanych lekami w 2008 roku w porównaniu z około 25% w 1999 roku. Ich udział rośnie z roku na rok, gdyż opioidy są bardzo chętnie przepisywane przez lekarzy.

Niewłaściwe stosowanie lub nadużywanie leków na receptę, w tym opioidowych leków przeciwbólowych, jest odpowiedzialne za znaczną część wzrostu zgonów z powodu zatrucia lekami. Opioidowe leki przeciwbólowe spowodowały prawie 15 000 zgonów w 2008 r., podczas gdy kokaina  około 5 100 zgonów, a heroina około 3 000 zgonów. Szacuje się, że w samych Stanach Zjednoczonych każdego roku jest 41 000 hospitalizacji i 3 300 zgonów wśród osób starszych, które są związane z NLPZ (aspiryna, ibuprofen, naproksen, diklofenak sodowy itd.). Dla porównania, wśród osób ze zwyrodnieniową chorobą stawów stosujących leki przeciwzapalne i przeciwbólowe, hospitalizowanych jest 107 000, z tego umiera każdego roku 16 500. Wydaje się więc, iż same leki z grupy NLPZ (dostępne na wyciągnięcie ręki) zabijają w USA dziesiątki tysięcy ludzi i przyczyniają się do hospitalizacji kolejnych setek tysięcy.

Dla porównania alkohol na świecie zabija od 1,5 do 1,8 mln ludzi rocznie. Korzystanie z alkoholu etylowego jest większym problemem, ale mimo wszystko jest on bardziej rozpowszechniony. Wydaje się więc, iż ludzie boją się tego, co nieznane (słodzików, konserwantów, szczepionek, nowych technologii w rodzaju 5G), a nie zdają sobie sprawy z tego, co naprawdę może ich zabić, tu i teraz - nie za kolejne 20, 30 czy 50 lat.

Podsumowanie

Na ulotce każdego leku jest wymieniona litania skutków ubocznych. W wielu przypadkach to wcale nie jest przesadą. Co roku z powodu leków umierają setki tysięcy ludzi. Część z nich umiera z powodu nadużywania, a nie normalnego stosowania środków farmakologicznych. Stosowane w normalnym celu i w zwykłych dawkach leki ratują miliony ludzi, jednak nie należy zapominać o ich ciemnej stronie.

Komentarze (0)